Witamy
w dziale "potrawy z drobiu". Aby dowiedzieć się w jaki sposób
przyrządzić coś pysznego z tego gatunku mięsa, należy wybrać z menu
znajdującego się po prawej stronie interesującą Cię potrawę!
Poniżej
natomiast znajduje się "kartka z historii". W jaki sposób drób stał się
tak powszechnym i cenionym mięsem? Zapraszamy do lektury!
Historia drobiu.
Kury,
gęsi, kaczki, pulardy i kapłony – ozdoba królewskich stołów, święte
ptaki i niezbędny składnik każdej uczty. Towarzyszą nam od wieków,
urozmaicają posiłki, wzmacniają organizm, są delikatne i smaczne. Kiedy
trafiły na nasze stoły? Tak dawno, że zdążyły spowszechnieć i już nikt
nie zastanawia się nad tym, skąd przywędrowały i jakie były ich dzieje.
Kury trafiły do Europy prawdopodobnie około V w. p. n. e. Wywodzą
się z malezyjskich kuraków bankiwa, najpierw udomowiono je w dolinie
Indusu, potem trafiły do Persji, a w końcu, przez Lidię – do Grecji. W
starożytnym Rzymie, około roku 162 p.n.e. ze względów oszczędnościowych
zakazano tuczenia drobiu – brakowało bowiem ziarna. A jako, że potrzeba
jest matką wynalazków, pomysłowi hodowcy zaczęli kastrować młode koguty
i kury, bo jak wiadomo – wykastrowane szybciej tyje. Tak pojawiły się
pierwsze kapłony i pulardy, które zniknęły z jadłospisów w
średniowieczu, ale na powrót wróciły do nich w XIV wieku.
Ale kury spełniały w Rzymie jeszcze jedną funkcję – były świętymi
ptakami, które służyły do przepowiadania przyszłości. W zależności od
tego w jaki sposób kury zjadały ziarno, wieszcze interpretowali
najbliższe wydarzenia. Podobno do dzisiaj stosuje się tę metodę w
niektórych krajach Afryki Zachodniej. Nie wiadomo czy jest skuteczna. W
starożytnym świecie znano wiele rodzajów drobiu – już 4 tysiące lat
temu Chińczycy hodowali złapane dzikie kaczki, Egipcjanie również
łapali dzikie ptactwo wśród zarośli Nilu i udomowiali je, wysoko cenili
perliczki, które zawędrowały do Egiptu z głębi Afryki. Na chińskich
stołach gościły bażanty, na indyjskich – pawie. W jadłospisie
ówczesnych smakoszy nie brakowało również perliczek, gołębi, turkawek,
a nawet bocianów.
Gęsi zostały udomowione mniej więcej w tym samym czasie, co kaczki –
naukowcy odkryli, że wśród plemion skandynawskich i słowiańskich gęsi
spożywane były podczas uczt ceremonialnych. Starożytni Grecy znali już
nawet sposób na tuczenie gęsi, które przywędrowały tu z Galii (podobno
na piechotę…). Gęsi, jako ptaki poświęcone Junonie/ Herze traktowane
były z odpowiednim szacunkiem. Do historii przeszły gęsi kapitolińskie,
które w 390 r. p.n.e. ostrzegły swym krzykiem Rzymian przed atakiem
Gallów.
Rarytasem – chociaż bardziej ze względów estetycznych, niż
smakowych, były pawie. Trafiły na Kretę już w XV w. p. n. e. z Indii.
Jako ptaki bardzo efektowne i rzadkie osiągały astronomiczne ceny -
rzymscy patrycjusze płacili za sztukę nawet 50 srebrników. W
średniowieczu wysoko ceniono turkawki, które miały według ówczesnych,
niezwykłą moc ożywiania pamięci i wzmacniania uczuć. Wysoko wówczas
także ceniono gołębie i perliczki, które miały działanie wzmacniające,
doskonale nadawały się dla chorych oraz dla kobiet po połogu.
Bardziej tajemnicza jest historia indyka – trafił do Europy z
Ameryki w XVI wieku. Przywiózł je Cortez, który skosztował mięsa tych
ptaków u Azteków. Jednak istnieją źródła historyczne, według których
indyki spożywane były już jakieś dwieście lat wcześniej.
Można drób lubić, albo nie, ale nie można przecenić jego roli w
naszej kuchni. Trudno wyobrazić sobie niedzielny obiad bez rosołu z
kury albo chińskiej restauracji bez kaczki w cieście. Niby takie
zwyczajne i pospolite ptactwo ma jednak swoją bogatą historię, warto
więc czasami przypomnieć sobie o niej, obgryzając kolejne skrzydełko…